Bo trzeba czytać książki.

Dzień dobry. Kłaniam się nisko w nowej fryzurze. No może fryzurą ciężko to nazwać, w każdym razie byłem dzisiaj, przed chwilą u fryzjera ściąć trochę z głowy tego co tam zalegało od kilku tygodni. Siedząc na cyrulicznym krześle i tempo patrząc się w lustro przyglądając się gimnastyce Pani Fryzjerki nad moimi włosami słuchałem mimochodem radia, które w tle wyło Złotymi Przebojami. Nie wiadomo skąd pojawił się nagle głos prowadzącego audycję mówiący o tym, że blisko 60% naszego najwspanialszego,  patriotycznego (zwłaszcza ostatnio) narodu nie czyta wogóle książek! Blisko 60%! Toż to niebywałe. A z prostej matematyki wynika, że blisko 40% polaków książki czyta! Można w takim razie powiedzieć, że szklanka jest blisko w połowie pełna i blisko w połowie pusta. I tak dobrze i tak dobrze.

Niestety Szanowny Pan Redaktor w swojej uwadze nie powiedział nic o tym kto te badania przeprowadził ani kto był badany (prócz tego, że byli to polacy), ani w jakiej grupie wiekowej, zawodowej i ile zarabiali. Niestety Panie Redaktorze, którego imienia i godności nie znam, śmiem twierdzić, że informacja, którą Pan podał była nie tyle nie prawidłowa co bardzo zafałszowana. Ja rozumiem, przeczytał Pan coś co dostał Pan do ręki kilka chwil wcześniej, nie mając czasu się nad tym zastanowić. Albo z braku ciekawszego materiału powiedział Pan coś co dawno usłyszał, i było to pewnie już kilka dekad temu. Sytuacja z czytelnictwem w Polsce jest niestety bardziej opłakana niż poinformował Pan na antenie swojej rozgłośni. 60% polaków nie czyta książek? A te 40%, które czytają to czy tają co za przeproszeniem? „Pana Tadeusza”?, „W pustyni i puszczy”?, „Lalke”? „Roinsona Crusoe”? Nie wie Pan? Pyta Pan skąd ja to mogę wiedzieć? Niestety na chwilę obecną gdy piszę tego posta tutaj  nie mogę się tak jak Pan na antenie pochwalić jakimiś rzeczowymi informacjami i źródłami na ten temat, ale nie omieszkam sprawdzić ich i podpiąć w późniejszym czasie do tej notatki – to mogę Panu obiecać. Natomiast mam do Pana Panie Redaktorze w Złotych Przebojach pytanie: jeżeli podszedłby do Pana jakiś dziennikarz ze znanej rozgłośni radiowej lub telewizji na ulicy i zapytał w prost: „Czy czyta Pan książki?” To jakby Pan Szanowny Redaktor się zachował? Przyznałby się Pan, że blisko od kilkunastu lat ksiązki Pan w ręku nie trzymał (celem jej przeczytania) i ewentualnie naraziłby się Pan taką odpowiedzią na nutkę sarkazmu ze strony dziennikarza lub poczucie wyrzutów sumienia? Czy też odpowiedziałby Pan twierdząco i z przekonaniem „TAK” – żeby nie wyjść na potencjalnego społecznego analfabetę? Ułatwię Panu i odpowiem za Pana: Pan może nie, ale jakieś 90% polaków tak właśnie by postąpiło. Właśnie po to, żeby nie wyjść „w blasku fleszy” na kompletnego analfabetę i ignoranta.

A teraz proszę sobie wyobrazić, że dziennikarz, z którym Pan rozmawia jest strasznie upierdliwy w temacie i zadaje Panu kolejne pytanie: „W takim razie jaką książkę Pan ostatnio przeczytał”? Ci, którzy faktycznie czytają książki nie będą mieli problemu z odpowiedzią na to pytanie, gdyż w ciągu kilku sekund będą mieli w głowie tytuł, autora i wygląd okładki czytanej przez nich ostatnio książki. Cała reszta natomiast na siłę zacznie zmuszać mózg do przypomnienia sobie tytuły jakiejkolwiek książki, którą kiedykolwiek przeczytali albo przynajmniej mieli w ręku. Dlatego też z badań takich wynika, że w dalszym ciągu ogromną popularnością w Polsce cieszą się dzieła Adama Mickiewicza, Henryka Sienkiewicza, Bolesława Prusa i może Dostojewskiego. Jeśli nie widzi Pan związku to już mówię: autorzy przeze mnie wymienieni to autorzy w szkołach podstawowych i zapewne gimnazjach obowiązkowi. Którz nie czytał „Pana Tadeusza”, „Quo Vadis” czy też „Zbrodni i Kary” w szkole? No niech mi Pan palcem pokarze Panie Szanowny Redaktorze. Katorgi jakie ludzie przeżywali czytając te „dzieła” w szkole, później z nich przez nauczycieli odpytywanie i co gorsza jeszcze cytowanie wybranych fragmentów („Litwo ojczyzno moja…”) tak głęboko wryły się w pamięć, że człowiek jest w stanie natychmiast wymienić tytuły tych dzieł jak i autorów (chociaż czasami niesłusznie przypisując autorstwo  „Pana Tadeusza” Sienkiewiczowi). Prócz wspomnień katorg jest jeszcze wspomnienie filmowe – każdy szanujący się obywatel Rzeczpospolitej oglądał przynajmniej jedną ekranizację, którejś z narodowych epopei, czy to Ogniem i Mieczem, Krzyżaków czy wspomnianego już Pana Tadeusza – ogląda naród polski te filmy przynajmniej raz w roku, w któreś święta tak samo jak przynajmniej raz w roku można obejrzeć nie mniej od przeszło 20 lat intrygujące przygody młodego człowieka, o którym rodzina zapomniała i zostawiła go samego w domu. Wstyd Panie Redaktorze! Wstyd jest się przyznać ludziom przed dziennikarzami jak i przed samymi sobą o tym, że jedynym słowem drukowanym jakim są w stanie przeczytać jest program telewizyjny czy też ogromny nagłówek „Faktu” na pierwszej stronie. Wstyd im wszystkim, że siedzą przed telewizorami gapiąc się jak osły w jeden kolorowy punkcik. Wstyd jest narodowi, że karmią się tą prymitywną rozrywką pokazywaną w wielkich kwadratowych pudłach na szklanym ekranie. Po prostu im wstyd. I wstyd ten nie pozwala im się przyznać, że jeżeli coś ostatnio czytali to było w podstawówce kilkanaście, kilkadziesiąt lat wcześniej. A nawet jeżeli ktoś będzie miał odwagę się przyznać  i stanąć ze spuszczoną głową jak przed spowiedzią to znajdzie usprawiedliwienie, że ciężko pracuje i nie ma czasu, a po pracy jest zmęczony i nie ma siły na nic… prócz oglądania telewizji. Może Panie Redaktorze zabierzmy im wszystkim te piloty do tych szklanych pudełek z kolorowymi obrazkami w środku i ukradkiem niczym Święty od 6 grudnia podłóżmy zamiast tego pilota jakąś książeczkę (na początek z obrazkami),może jeden z drugim dostrzeże różnicę i mimowolnie wciągnie się w świat w którym pracuje wyobraźnia a Wiedźmin nie koniecznie ma twarz Żebrowskiego, a Bohun Domogarowa. Może kiedyś to co Pan na antenie podał bez zastanowienia stanie się prawdą… .

Reklamy

~ - autor: padre w dniu Kwiecień 24, 2010.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: